Monthly Archives: Sierpień 2013

W ostatnich latach coraz częściej mówi się o tanoreksji, czyli uzależnieniu od opalania. Jak pokazują przypadki osób, którym przyszło zmagać się z chorobą, jej początki mogą być bardzo niewinnie. Z biegiem czasu chęć bycia bardziej opalonym staje się tak przemożna, że chory przestaje kontrolować swoje poczynania i zaczyna nadużywać solariów. Do jego świadomości nie dociera, że osiągnięta opalenizna jest wystarczająca. Stała chęć poprawienia urody kończy się wizytami u psychiatry lub sesjami u psychologa. Stawką jest często życie osoby uzależnionej. Amerykańskie badania wykazały, że jedynie co dziesiąty przypadek raka skóry nie miał związku z opalaniem się.

Dość powszechnie wiąże się tanoreksję z solariami. Wynika to zapewne z faktu, że osoby pragnące stale poprawiać kolor swojej skóry, nagminnie szukają tam opalenizny. Tymczasem praprzyczyna przypadłości leży gdzie indziej. Tanorektycy mają najczęściej wiele problemów, które wpływają na negatywną samoocenę i skłaniają do szukania zastępczych form podnoszenia atrakcyjności oraz wzbudzania zainteresowania. Psychoterapeuci podkreślają, że wszystko wskazuje na to, że to nie solaria powodują tanoreksję, ale raczej osoby z określonymi skłonnościami szukają tam możliwości realizacji swoich potrzeb psychicznych.

Decydując się na korzystanie z solarium warto wybierać renomowane salony, w których spotkać możemy odpowiednią, fachową pomoc. Zarówno dotyczącą zdrowego opalania się, jak również kłopotów z nadużywaniem tych zabiegów. Warto pamiętać, że ładną i trwałą opaleniznę, która poprawi nam urodę bez negatywnego wpływu na zdrowie, możemy uzyskać dopiero po kilku wizytach w salonie. Nie oznacza to wcale, że chodząc tam często mamy kłopoty z tanoreksją. Jeżeli jednak przemożna chęć ponownego opalenia towarzyszy nam lub naszym bliskim przez dłuższy czas, to warto zastanowić się, czy nie nadszedł czas na interwencje specjalisty.