Strona główna | Spis treści |Archiwum
Promocja czy wojna?
Jak zdrowo promować salon solaryjny
Otwierając salon solaryjny, w który zainwestowaliśmy duże środki, zakładamy, że nasze pieniądze nie tylko się zwrócą, ale wręcz pomnożą. Niestety, nie żyjemy w próżni - wkoło nas jest duża konkurencja, a w takiej rzeczywistości zaistnieć i przyciągnąć klientów jest bardzo trudno. Otwarcie działalności i czekanie na klienta to zdecydowanie za mało.
Jednym z kluczowych elementów mających wpływ na sukces salonu solaryjnego jest odpowiednia promocja. Wybór sposobu promowania nowo otwartego salonu winien być dokonany jeszcze na etapie planowania i określania biznesplanu, doboru rodzaju wyposażenia, standardu lokalu. Mimo wszystko jest to jednak bardzo trudna decyzja. Często właściciel musi sobie odpowiedzieć na pytanie: obniżać ceny czy nie obniżać ??
Najprostsze wyjście
Na określenie swojej metody pozyskiwania klientów wpływ ma usytuowanie lokalu, możliwość dojazdu, parking, rodzaj wyposażenia, zamożność mieszkańców i wiele innych czynników. Niestety, najbardziej kuszącą i bardzo często stosowaną metodą w czasie otwarcia nowego salonu jest promocja cenowa. W skrajnych przypadkach w nowych salonach w pierwszych dniach działalności opalanie jest całkowicie za darmo. Taka strategia jest zrozumiała i bardzo często stosowana - początek działalności musi być dynamiczny. Czas promocji cenowej to okres, w którym potencjalni klienci mają możliwość nas poznać, dowiedzieć się o naszym istnieniu i ofercie. Należy jednak pamiętać, że zarówno z ekonomicznego punktu widzenia, a także ze zwykłego zdrowego rozsądku, przedłużanie tego czasu poza niezbędne minimum jest całkowicie nieuzasadnione, wręcz niebezpieczne.
Pułapki promocji cenowych
Istnieje kilka powodów, dla których obniżanie cen stanowi pułapkę dla salonu solaryjnego. Po pierwsze właściciele okolicznych salonów mogą pójść w nasze ślady i również obniżyć ceny do takiego poziomu, że nasza "promocja" będzie nieatrakcyjna. Po drugie - raz obniżone ceny bardzo trudno z powrotem podnieść.
Pokusa szybkiego sukcesu
W normalnych realiach każdy sensownie położony i wyposażony punkt usługowy jest w stanie wyrobić sobie stałą grupę wiernych klientów, takich, dla których liczą się różne zalety naszego solarium, a nie tylko najniższa cena. ednak dla wielu wchodzących w działalność solaryjną przedsiębiorców taka metoda jest zbyt długotrwała. Niecierpliwie i szybko chcą pokonać konkurencję, ściągnąć do siebie jak największa rzeszę klientów. Dla tych osób najprostszym sposobem jest długotrwałe utrzymywanie obniżonych cen. Dla klienta jest to bardzo zachęcające, jednak na dłuższą metę się nie sprawdza. W przypadku wojen cenowych poprzez drastyczne obniżenie cen uzyskujemy krótkoterminową przewagę na rynku. Na dłuższą metę, obniżając zyski, osłabiamy sami siebie.Więcej w Solarium nr 42