Strona główna | Spis treści |Archiwum
Droga przez mękę cz.2
W pierwszej części publikacji omówiłem "przedbiegi" i problemy dotyczące wyboru miejsca, w którym ma powstać przyszłe solarium. Oczywiście, zajmując się tylko i wyłącznie technicznymi zagadnieniami umiejscowienia. Nie należy zapomnieć, iż wybór miejsca na prowadzenie tego typu działalności musi być ścisłą częścią biznesplanu naszego projektu i gwarantować obiektowi odpowiednią do ilości urządzeń frekwencję odwiedzin oraz gotowość potencjalnych przyszłych klientów do zapłacenia ceny, którą będziemy my sami uważali za stosowaną i popartą ekonomią.
Wstęp do części drugiej
Prawo, jak wspomniałem w poprzedniej części, jest jedno i fakt, że w różnych rejonach naszego kraju różnie się do niego podchodzi i inaczej egzekwuje, nie może wpływać na treść i formę tej publikacji. To, że ktoś ma od wielu lat szczęście (ponieważ kontrole nie zauważają braku układu wentylacji nawiewno-wywiewnej czy też braku pomieszczenia socjalnego), nie oznacza, że przy owej inwestycji ta sama kontrola nie zaopiniuje negatywnie podobnego wykroczenia. Prawo się zmienia i na ogół nowe przepisy nie działają wstecz. Może więc dojść nawet do takiego paradoksu, że ktoś, kto miesiąc temu mógł pozwolić sobie na wybudowaniu solarium bez toalety, dziś już tego zrobić nie może. I odwrotnie - ten, kto jeszcze wczoraj musiał projektować 90-centymetrowe drzwi do toalety i pomieszczeń socjalnych, dziś może ograniczyć ich światło do 80 cm. Wszystko to regulują aktualne przepisy prawa budowlanego i architekci oraz inne osoby zajmujące się projektowaniem salonów mają obowiązek ich przestrzegać. Inwestor ma natomiast podczas budowy obowiązek trzymać się zatwierdzonego projektu.
Zadanie dla architekta
Przy zakładaniu salonu solaryjnego bez pomocy architekta lub projektanta raczej się nie obędzie. Wyjątków jest kilka, ale stanowi znikomy procent przypadków. Najczęściej spotykanym z nich jest fakt otwarcia solarium przez osobę posiadającą odpowiednie uprawnienia lub rozszerzenie działalności o jedno czy dwa urządzenia opalające w lokalu, który już posiada pozwolenie na tego typu działalność. W tej publikacji zakładamy, że inwestor nie ma takich uprawnień, a jego celem jest otwarcie profesjonalnego salonu solarium świadczącego głównie usługi polegające na opalaniu. Tak więc uda się on po pomoc do uprawnionego biura projektowego, prosząc o przygotowanie odpowiedniego zgodnego z wszelkimi normami projektu.
Kiedy udajemy się do biura projektowego?
Nie ma reguł. Nie wiemy, czy pomoc architekta będzie nam potrzebna dopiero po wynajęciu lokalu czy też przed podpisaniem umowy najmu. Ja serdecznie polecam wszystkim nowicjuszom w branży, aby przed podpisaniem umowy najmu sprawdzić możliwości architektoniczne wnętrza. Często zdarzają się bowiem przypadki, których efektem jest rozgoryczenie i żal do samego siebie o to, że się tego nie zrobiło. Wszystko wyglądało tak dobrze - lokal miał 90 metrów, planowaliśmy 7 urządzeń opalających, ładną ladę, dużą poczekalnię, kącik dla dzieci, przestronne toalety oraz mały magazynek podręczny. A tu nagle po podpisaniu umowy okazuje się, że nasze plany legły w gruzach, ponieważ wymiary poszczególnych pomieszczeń nie zagwarantowały zbudowania odpowiednich kabin, a podciągi uniemożliwiły odprowadzenie odpowiedniej ilości powietrza przy zachowaniu przepisowej wysokości sufitu, filar stojący w samym środku stanowił element statyki budynku i uniemożliwił wygodne usytuowanie lady, a rozkład sieci wodno-kanalizacyjnej uniemożliwił przeniesienie toalet w miejsce, które zaplanowaliśmy sobie przy zwiedzaniu lokalu. Problemów może być wiele - te, które wymieniłem, to tylko niektóre przykłady. Tak więc pomoc architekta, gdy otwieramy pierwszy salon, nie mając podobnych doświadczeń, jest zdecydowanie potrzebna już przed podpisaniem umowy. Oczywiście pomimo poniesionych już kosztów może się to skończyć rezygnacją z wynajęcia danego lokalu. Jednak jeśli bierzemy pod uwagę fakt, że wynajmujemy coś, z czego najpóźniej za kilka miesięcy będziemy musieli rezygnować, koszty związane ze wstępna analizą lokalu są drobnostką w porównaniu z całym projektem. Nawet jeśli miałoby dojść do przeprowadzenia dokładnej inwentaryzacji pomieszczenia, z którego wynajmu zrezygnujemy, to związane z nią koszty nie powinny przekroczyć kilkuset złotych.
Inwentaryzacja - ważna sprawa!
Bardzo ważny element niezbędny do zrobienia dokładnego i rzetelnego projektu. Jeśli nie posiadamy szczegółowych planów obiektu wynikających z ostatniej inwentaryzacji, warto zrobić ją nawet na własny koszt. Z inwentaryzacji obiektu powinno wynikać wszystko, co musi posiadać architekt do wykonania ostatecznego projektu. Wymiary pomieszczeń, usytuowanie i wymiary okien, drzwi, elementów statycznych ścian nośnych, ścian działowych, wysokości stropów i ich rodzaj, określenie substancji, z jakich wykonany jest budynek, sposób wentylacji, usytuowanie ewentualnych ciągów wentylacyjnych oraz kominów. Podczas inwentaryzacji warto zwrócić bardzo dokładną uwagę na rozkład sieci wodno-kanalizacyjnej i możliwości jej przebudowy, instalację elektryczną i układ wentylacji grawitacyjnej szczególnie w pomieszczeniach technicznych, socjalnych oraz toaletach. Ważnym elementem podczas inwentaryzacji jest umiejscowienie budynku lub lokalu. Zarówno umiejscowienie go w odniesieniu do ulicy, jak i do innych okien, szczególnie jeśli są to okna biur, a co gorsza - okna mieszkań. Przepisy prawa budowlanego, jak i mieszkaniowego dokładnie określają odległości, w których usytuowane mogą być zarówno czerpnie, jak i wyrzutnie powietrza. Te same przepisy narzucają odległość jednych od drugich. Dodatkowo warto również przemyśleć usytuowanie geograficzne tychże elementów należących do układu wentylacji. Sprawność czerpni powietrza umieszczonej na południowej, zawsze nasłonecznionej ścianie budynku może się okazać nie wystarczająca do tego, aby zagwarantować w upalne lato odpowiedn io niską temperaturę pomieszczenia.Nie jestem w stanie omówić, a nawet wspomnieć o wszystkich możliwych przypadkach, ale jedno jest pewne: projektowanie solarium w wolno stojącym pawilonie będzie zupełnie inne od projektu salonu w dużym pawilonie handlowym czy kamienicy mieszkalnej.
Nie zapominajmy o klimatyzacji!
Robiąc inwentaryzację lokalu, nie zapominajmy o możliwości umiejscowienia klimatyzatora. Nowoczesne układy klimatyzacji składają się z dwóch elementów: jednostki zewnętrznej i wewnętrznej. O ile z wewnętrzną nie ma większych problemów, o tyle zewnętrzna może przysporzyć ich dosyć sporo. Nawet jeśli na początku nie zakładamy tego, że nasz salon wyposażony będzie w takie luksusy jak klimatyzacja, to z doświadczenia wiem, że prędzej czy później każdy właściciel o tym myśli. Im lepiej mu idzie, tym częściej o tym myśli, ponieważ to, jak mu idzie, związane jest wprost proporcjonalnie z liczbą klientów, a to znowu - z ilością wydzielanego przez urządzenia ciepła. Jeśli mamy szansę już podczas remontu przygotować lokal pod ewentualną klimatyzację, to warto to zrobić za jednym razem i nanieść na projekt, nawet jeśli mielibyśmy to wykonać w dalekiej przyszłości albo nie wykonywać tego nigdy. Samo zaprojektowanie takiego miejsca nie kosztuje nas więcej, a może zaoszczędzić wielu problemów w przyszłości. Przy projektowaniu poza normami budowlanymi i przepisami prawa mieszkaniowego należy brać pod uwagę umiejscowienie jednostki zewnętrznej tak, by nikomu nie przeszkadzała i nie stała się łatwym łupem chuliganów. Warto również pomyśleć o położeniu geograficznym związanym z nasłonecznieniem. Dużo bardziej efektywnie będzie pracować jednostka umieszczona w północnym lub wschodnim zacienionym miejscu aniżeli w pełnym słońcu na południowej fasadzie budynku.
Leszek Kryniewski
Więcej w Solarium 43