Strona główna | Spis treści |Archiwum
Sun Studio - Salon Oskarowy
W poprzednim numerze ogłosiliśmy rozwiązanie konkursu Polski Oskar Solaryjny. Wygrało solarium Sun Studio z Żor. Wręczenie nagród odbyło się na początku lipca w naszej redakcji. Przy okazji porozmawialiśmy z właścicielką studia, panią Sonią Górecką - o jej początkach w branży, o podejściu do słonecznego biznesu, starcie w konkursie i kilku innych rzeczach.
Solarium - Jaka była Pani droga do branży solaryjnej? Skąd pomysł założenia salonu?
Sonia Górecka - Zawsze bardzo lubiłam się opalać w solarium - dzięki temu właśnie zainteresowałam się tą branżą. W każdym salonie, w którym się opalałam, czegoś mi brakowało, zawsze wyobrażałam sobie, że można coś poprawić, coś zmienić, zrobić lepiej. W końcu dojrzałam do tego, aby założyć własny salon. Chciałam stworzyć miejsce lepsze i ładniejsze od tego, z czym do tej pory się spotkałam. Solarium w 100% spełniające moje oczekiwania wobec tego typu lokalu.
Solarium - Ma Pani jakieś przygotowanie zawodowe, coś, co mogło być pomocne przy podejmowaniu decyzji i realizacji pomysłu?
S.G. - Mam wykształcenie marketingowe i doświadczenie zawodowe w tym zakresie. I to doświadczenie bardzo się przydało - wiedziałam, w jaki sposób rozpocząć poszukiwanie lokalizacji solarium, na co zwrócić uwagę, jakich błędów się wystrzegać. Pomaga mi również teraz, już w trakcie prowadzenia salonu. Odpowiednie układanie promocji, właściwe skalkulowanie cen, obsługa klienta - to wszystko jest prostsze. Oczywiście, samo wykształcenie to o wiele za mało. Niezbędna jest intuicja, wyczucie, zaangażowanie. Trzeba to po prostu lubić.
Solarium - Wróćmy do początków Pani salonu. Dlaczego powstał właśnie w tym, a nie innym miejscu, co zdecydowało o tej lokalizacji?
S.G. - Żory znam bardzo dobrze - pracuję tu od lat i wiedziałam, jaki jest rynek usług solaryjnych - gdzie jest nisza, którą trzeba zapełnić. Lokalizacja została wybrana bardzo starannie. Bliskość centrum miasta i sporego osiedla mieszkaniowego to atuty nie do przecenienia. W pobliżu nie było również żadnej znaczącej konkurencji. Wygodny dojazd i parking - to również istotne elementy, które wpłynęły na wybór tego, a nie innego miejsca.
Solarium - Wspomniała Pani o przygotowaniu marketingowym. A wiedza bardziej specjalistyczna? Nie można przecież prowadzić salonu bez wiedzy na temat solarium...
S.G. - Tę zdobywałam z dwóch źródeł. Pierwszym było wasze czasopismo, z którym zetknęłam się w innych salonach. Starałam się czytać "Solarium" regularnie. Znalazłam tu całe mnóstwo dobrych rad, które później przydały mi się w czasie zakładania solarium. Zresztą wciąż mi się przydają w codziennej działalności. Oczywiście cały czas prenumeruję "Solarium" i staram się być na bieżąco z nowinkami branżowymi. Drugim źródłem była firma, z którą nawiązałam współpracę - McSun. Oprócz kompleksowej pomocy przy założeniu i wyposażeniu solarium otrzymałam od niej również wiele bardzo cennych rad.
Solarium - Dlaczego właśnie ta firma?
S.G. - Rozmawiałam z kilkoma. Zależało mi na wyborze firmy mającej siedzibę niedaleko - tak by ewentualne reakcje serwisu były jak najszybsze. Oczywiście samo zaplecze serwisowe również musiało być możliwie jak najlepsze. Interesowało mnie również, co - poza samą sprzedażą urządzeń - ma do zaoferowania dana firma. I McSun przedstawiła w sumie najlepszą, najpełniejszą ofertę - począwszy od zaprojektowania salonu, poprzez wykonanie go, po kompleksowe wyposażenie i specjalistyczne szkolenie personelu. Cena nie była najważniejszym elementem, ale i w tej kwestii nie mogłam narzekać. Oczywiście moje solarium wciąż pozostaje pod opieką serwisową firmy i bardzo sobie tę współpracę cenię. Miło się pracuje z profesjonalistami.
Solarium - Jak długo trwała realizacja całego projektu - od pomysłu do założenia salonu?
S.G. - Mniej więcej rok, z czego większość czasu zajęło oczekiwanie na lokal. W tym czasie krystalizowała się koncepcja, planowałam wystrój, rodziły się nowe pomysły... Wprowadzenie wszystkiego w życie, adaptacja, remont i wyposażenie poszły już gładko.
Solarium - Żadnych przeszkód, problemów?
S.G. - Właściwie nie. Jakieś drobne z prądem. Szybko się z tym uporaliśmy.
Solarium - W jaki sposób dobierała Pani - i jak szkoliła - personel do swojego salonu?
S.G. - Nabór odbył się standardowo - za pośrednictwem ogłoszenia w prasie. Miałam szczęście, bo jedna z pań miała doświadczenie w pracy w solarium. To ułatwiło też pozostałym szybkie poznanie specyfiki pracy w tego typu punkcie. Miało również miejsce wewnątrzfirmowe szkolenie zorganizowane przez firmę McSun.
Solarium - Pani salon robi wrażenie. Nie tylko nowoczesnym wyposażeniem, ale przede wszystkim atmosferą, klimatem... Trudno to określić, ale człowiek po prostu dobrze się tu czuje.
S.G. - Taki właśnie był cel - stworzenie solarium wyjątkowego, przytulnego, przyjaznego klientom. Innego i - nie boję się użyć tego słowa - lepszego od innych. Wyróżnienie się na tle konkurencji było jednym z priorytetów i to na pewno się udało. Od strony technicznej ten efekt przytulności został osiągnięty przez odpowiedni dobór kolorystyki i nowatorskie podświetlenie ścian. Ale nawet w najlepiej wyposażonym i urządzonym salonie nie stworzy się odpowiedniej atmosfery, jeśli zabraknie czynnika ludzkiego. U nas go nie brakuje - staramy się podchodzić do każdego klienta wyjątkowo. Bo każdy klient jest wyjątkowy.
Solarium - I klienci to doceniają?
S.G. - Sądząc po frekwencji i opiniach, jakie słyszymy - zdecydowanie doceniają. I to bardzo nas cieszy. Na ruch w salonie nie możemy narzekać. Klientów jest dużo, atmosfera miła - nic, tylko być zadowolonym.
Solarium - Miła atmosfera to chyba niejedyna zachęta do odwiedzenia Waszego salonu. Czy można tu liczyć na jakieś promocje?
S.G. - Oczywiście. Nie sposób wymienić wszystkich - promocje często się zmieniają, staram się trzymać zasady, żeby każda z nich była ograniczona w czasie. Na przykład latem w określone dni opalanie jest tańsze. W godzinach przedpołudniowych - między 9 a 12 - do każdego opalania dodajemy minutkę gratis. Poza tym każda osoba, która zakupi u nas karnet, dostaje upominek. Generalnie staramy się zaskakiwać klientów - w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
więcej w Solarium 45