Strona główna | Spis treści |Archiwum
Szanowni Państwo,
Dwumiesięczny cykl wydawniczy naszego czasopisma ma swoje prawa. Mimo że numer ten ukaże się przed targami Solaria 2007 w niemieckiej Kolonii, większość z Państwa zapewne zapozna się z jego treścią już po targach. Niestety, producenci i dystrybutorzy nie byli zbyt chętni do dzielenia się wiadomościami na temat nowości, które zostaną pokazane na tej największej światowej imprezie solaryjnej. Nic dziwnego - trzymają tajemnicę do końca. Tak więc informacji, co nowego przyniesie branży końcówka tego roku, proszę się spodziewać dopiero na początku następnego - w numerze 47 Solarium. Nie znaczy to jednak, że brakuje nam ciekawych branżowych tematów. Wręcz przeciwnie - w tym numerze dajemy Państwu sporą ich porcję.
Dobra wiadomość dla wszystkich, którzy z niecierpliwością oczekiwali na kolejną część opisu perypetii, na jakie napotyka inwestor pragnący założyć nowy salon solaryjny. Na prośbę wielu czytelników wracamy do tematów już poruszanych i omawiamy je nieco dokładniej. Być może niektórym z Państwa artykuł ten przypomni pewne szczegóły z przeszłości i walki o własny salon. Przede wszystkim jest on jednak skierowany do tych, którzy zakładanie salonu - pierwszego lub kolejnego - mają dopiero przed sobą. Mamy nadzieję, że pozwoli ustrzec się niektórych błędów i ominąć niektóre biurokratyczne rafy.
Sporo ostatnio mówi się o sytuacji w niemieckiej branży solaryjnej. Ma to oczywiście bezpośredni związek z dziwną sytuacją, jaka tam zapanowała. Niemieccy branżowcy zmagają się z kryzysem i starają się za wszelką cenę poprawić wizerunek sektora solaryjnego. Jedną z recept jest certyfikacja salonów. Niedawno mieliśmy przyjemność gościć w jednym z berlińskich salonów wchodzących w skład większej sieci. Ich właściciel już dawno zrozumiał potrzebę profesjonalizacji, a certyfikacja jest jedynie jej ukoronowaniem. Rozmowa z nim była czystą przyjemnością - mamy nadzieję, że również lektura jej zapisu będzie przyjemna i pouczająca. Temat certyfikacji pojawia się również w innym artykule, w którym zastanawiamy się, co właściwie Niemcy wiedzą o opalaniu i jak certyfikacja wpływa na postrzeganie salonów solaryjnych w społeczeństwie.
W tym numerze podajemy również sporą porcję marketingu i ekonomii. Z pewnością wielu z Państwa zainteresuje artykuł na temat wprowadzenia w solarium tzw. płaskiej stawki. Płacisz raz - opalasz się ile chcesz. W Stanach funkcjonuje to nieźle, w Niemczech powoli zaczyna funkcjonować również... Czy taki "solaryjny bufet" ma szansę przyjąć się w naszych salonach? Sami jesteśmy ciekawi! Jeżeli i Państwo są zainteresowani tą innowacją - zapraszamy do lektury! W innym tekście po raz kolejny staramy się odpowiedzieć na odwieczne pytanie - jak wygrać z konkurencją? Na pytanie odpowiadamy... pytaniami. Całą masą pytań, które każdy właściciel salonu musi sobie zadać - i szczerze na nie odpowiedzieć!
Na zakończenie, życząc przyjemnej lektury przypominamy tylko, że startuje kolejna edycja Polskiego Oskara Solaryjnego. Zapraszamy do wspólnej zabawy! I do zobaczenia na targach.
Redaktor naczelny