Strona główna | Spis treści |Archiwum
Szanowni Państwo,
Oddajemy w Państwa ręce pierwszy numer SOLARIUM w nowym, 2008 roku. Ten tekst pisany jest na krótko przed świętami Bożego Narodzenia. Za późno już na życzenia świąteczne, trudno też życzyć udanej sylwestrowej zabawy. Ale to zdecydowanie dobry moment na małe podsumowanie roku 2007.
Nie sposób nie zgodzić się z opinią, że rok 2007 ma szansę być zapamiętany jako przełomowy dla branży solaryjnej. Powód – oczywiście wielokrotnie opisywane i komentowane zalecenie Komisji Europejskiej o ograniczeniu dopuszczalnej mocy promieniowania. Napisane zostało o tym już bardzo wiele, zresztą i w tym numerze znajdą Państwo garść informacji autorstwa PZS. Dlaczego piszemy „ma szansę być” , a nie „będzie”? No cóż – na razie to tylko zalecenie. Czy zapoczątkuje serię poważnych zmian w branży, jak te zmiany na branżę wpłyną? To pytanie jest wciąż otwarte. Optymiści twierdzą, że nowe zarządzenie otwiera przed nami nową erę usług solaryjnych. Erę opalania bezpiecznego , nieinwazyjnego, które przekona nawet największych dotychczasowych przeciwników promieni UV. Są również pesymiści, którzy twierdzą, że zmiany, jeśli będą, to raczej na gorsze. Nie brakuje sceptyków, którzy uważają, że poza szumem medialnym nie zmieni się nic. Jedno nie ulega wątpliwości – zalecenie KE to krok w kierunku... jakimś. Jakim?
Odpowiedź na to pytanie – przynajmniej częściową – miały przynieść targi SOLARIA 2007, które odbyły się na początku listopada w Kolonii. Jak zwykle było to wielkie, imponujące wydarzenie – i przedstawicieli naszej redakcji nie mogło tam zabraknąć. Byliśmy, opisaliśmy – zapraszamy do lektury relacji z targów i oglądania całej masy zdjęć, które chyba lepiej niż jakikolwiek tekst są w stanie oddać atmosferę targów. Spektakularne ekspozycje, nowości techniczne, szumne zapowiedzi, przepych, profesjonalizm – to wszystko, jak co dwa lata, perfekcyjnie miesza się w halach kolońskich targów, tworząc niepowtarzalną całość. A co z odpowiedzią na nasze pytanie? No cóż. Mimo niewinnej bieli wielu nowych urządzeń i wielu wspomnianych już szumnych zapowiedzi – wciąż trudno powiedzieć, czy branżę czeka rewolucja faktyczna, czy tylko medialna.
Z każdą kolejną edycją targów Solaria rośnie siła polskiej reprezentacji na tej największej światowej imprezie solaryjnej. To cieszy i to bardzo. Swoimi wrażeniami z Kolonii polscy wystawcy dzielą się na naszych łamach.
Zostawmy już europejskie wydarzenia i wróćmy na rodzime podwórko. Polska branża przeżyła w tym roku swoją małą rewolucję – i nie miała ona nic wspólnego z promieniowaniem czy mocą. Chodzi oczywiście o wprowadzenie obowiązku fiskalizacji obrotów w solarium. I tu wątpliwości nie ma – mimo pewnych uciążliwości, jakie niesie ze sobą nowy przepis, można go wykorzystać dla osiągnięcia konkretnych korzyści. Do tematu będziemy zapewne w tegorocznych numerach jeszcze wracać.
Na zakończenie proszę przyjąć od całej redakcji serdeczne życzenia. Niech rok 2008 obfituje w szczęśliwe wydarzenia, niech salony solaryjne będą pełne zadowolonych klientów, a kasy - pełne gotówki. Życzymy również – jak zwykle zresztą – przyjemnej i owocnej lektury, zarówno tego, jak i przyszłych numerów SOLARIUM.
Redaktor naczelny