Strona główna | Spis treści |Archiwum
Solaria 2007
1 - 3 listopada 2007, Kolonia, Niemcy
Listopad 2007 roku był jednym z najbardziej oczekiwanych miesięcy w historii branży solaryjnej. Powód? Oczywiście kolejna edycja targów SOLARIA 2007. Ten rok to, jak wiadomo, rok dla branży w pewnym sensie przełomowy. Chyba nigdy wcześniej nie mówiło się tyle o bezpieczeństwie opalania, nigdy sektor solaryjny nie emocjonował się tak bardzo wprowadzeniem nowych regulacji prawnych. Mowa oczywiście o zaleceniu Komisji Europejskiej o ograniczeniu maksymalnej dawki promieniowania do symbolicznej już wartości 0,3 kW/cm². SOLARIA 2007 miały upłynąć właśnie pod znakiem rozwiązań technicznych przygotowujących branżę na nowe czasy. Na ile się to sprawdziło?
Targi połączone
Tradycyjnie już największa impreza solaryjna odbywała się równolegle z targami Aquanale i FSB. Te pierwsze poświęcone są szeroko pojętej branży basenowej, drugie – zagospodarowaniu terenów rekreacyjnych. Można powiedzieć, że są to branże pokrewne solaryjnej – chodzi wszak o przyjemne spędzanie czasu. Nie przypadkiem zresztą wszystkie trzy imprezy odbywają się w sąsiadujących ze sobą halach, a jeden bilet upoważnia do odwiedzenia wszystkich. Ze statystyk dostarczonych przez organizatorów wynika, że duża część gości targowych odwiedziła wszystkie trzy imprezy i ofertą wszystkich trzech była w równym stopniu zainteresowana. Przyjrzymy się zatem części tych statystyk:
Liczby podstawowe
Według danych organizatorów, tę edycję targów SOLARIA odwiedziło 30.000 gości z całego świata. Wystawiło się 114 firm z 15 krajów. Łączna powierzchnia stoisk osiągnęła imponującą wartość 22.500 m². 57% powierzchni targowej zajęły firmy niemieckie, pozostałe 43% – firmy z niemieckiego punktu widzenia zagraniczne. Nie zabrakło naturalnie wystawców z Polski, o których więcej za chwilę. – Dzięki obecności największych firm niemieckich i zagranicznych w połączeniu z ogromną frekwencją gości odwiedzających targi, SOLARIA po raz kolejny potwierdziły silną pozycję jako platformy informacyjnej i handlowej dla światowego sektora solaryjnego – podsumował Olivier Kuhrt, wiceprezydent Targów w Kolonii.
Trendy i zmiany, i...
SOLARIA 2007 upłynęły pod znakiem nowych regulacji, kampanii informacyjnej dotyczącej certyfikacji salonów solaryjnych. Bardzo wielu niemieckich branżowców odwiedziło tzw. Certification Lounge, czyli stoisko, na którym można było zasięgnąć wszelkich informacji na temat certyfikacji salonów solaryjnych. Zmiany w świadomości niemieckich branżowców dotyczą zresztą nie tylko kwestii bezpieczeństwa opalania Jak twierdzi Jürgen Bock, prezes niemieckiej organizacji branżowej SLS, zmiany dotyczą również sfery ekonomicznej – szansy na poprawę nie najlepszej kondycji niemieckiej branży upatruje on między innymi we wprowadzeniu nowych europejskich standardów i – co za tym idzie – zwiększeniu liczby świadomych klientów salonów solaryjnych. Nowy trend widać było również w ofercie firm wystawiających się na targach. Magiczny ułamek 0,3 widniał na niejednym stoisku. Coraz większy procent rynku zdobywają również wszelkie systemy elektroniczne pozwalające na regulowanie mocy opalania, a także system pomiaru skóry. Firma Holtkamp Electronic zaprezentowała na przykład w Kolonii kolejną odsłonę systemu SkinControl. W Niemczech coraz więcej mówi się o kosmetycznym i zdrowotnym aspekcie opalania w solariach. Wydaje się, że pogoń za coraz większą mocą mamy już za sobą. W materiałach promocyjnych i informacyjnych firm pojawia się coraz częściej witamina D, mówi się coraz głośniej o biopozytywnych aspektach działania promieni UV. Ten trend to z jednej strony odpowiedź na coraz większą krytykę opalania wspieraną przez organizacje zaangażowane w akcję mającą na celu redukcję dopuszczalnej dawki opalania. Z drugiej strony to szukanie nowych grup klientów, nowych rynków zbytu usług solaryjnych. Branża niemiecka stara się pozyskać osoby, które do tej pory obawiały się opalania, i przekonać je, że kontakt z solarium może być nie tylko przyjemny, ale i zdrowy.
Michał Domański
więcej w Solarium 47