Aktualny numer
64

Newsletter

(e-mail)

dlaczego warto mieć newsletter?

Strona główna | Spis treści |Archiwum

Szanowni Państwo,

Czas leci nieubłaganie. Nawet się nie obejrzeliśmy, a już wydajemy 50. numer naszego czasopisma. Przy dwumiesięcznym cyklu wydawniczym daje to prawie 10 lat i około 6000 stron branżowej lektury. To naprawdę dużo!

W każdym numerze staramy się przekazać Państwu solidną porcję wiedzy, która może być pomocna w codziennej pracy. Porady marketingowe, techniczne, opisy nowości, relacje z wydarzeń branżowych zarówno krajowych, jak i światowych – te i wiele innych tematów na przestrzeni lat poruszaliśmy na naszych łamach. Różnorodność i rozległość tematyki była i jest ogromna, ale zawsze wszystko miało jedną najważniejszą cechę wspólną. Wszystko, co robiliśmy i wciąż robimy, podporządkowane było dobru branży, którą reprezentujemy. Oczywiście czasem oznaczało to napisanie kilku gorzkich słów – mówienie prawdy nie zawsze jest wygodne, niemniej konieczne. Przede wszystkim jednak naszą misją jest i było doradzanie właścicielom i personelowi salonu, co i jak zrobić, by biznes funkcjonował jak najlepiej i przynosił jak najwięcej korzyści – zarówno samym salonom, jak i ich klientom.

Nie inaczej jest i w tym numerze, który obfituje w interesujące artykuły. W jednym z nich pokusiliśmy się o rozważania na temat przyszłości naszej branży. To, jak ta przyszłość będzie wyglądała, zależy oczywiście od nas samych – to nigdy nie ulegało wątpliwości. Jednak w ostatnim czasie doszło jeszcze kilka innych czynników, na które nie będziemy mieli zbyt wielkiego wpływu – w tym przypadku rola branży polegać będzie raczej na jak najlepszym dostosowaniu się do szybko zmieniającej się rzeczywistości. Chodzi oczywiście o normy prawne ograniczające dopuszczalną moc promieniowania. W przeciwieństwie do wielu innych krajów jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że mamy jeszcze sporo czasu na przyzwyczajenie klientów do koniecznych zmian - jednak ten czas płynie nieubłaganie. A raczej trudno mieć już wątpliwości co do tego, że zmiany nastąpią. Tym bardziej że wciąż zdarzają się incydenty, przez które nasza branża może zostać wzięta na celownik – jak choćby nieszczęsne poparzenie, o którym donosiła telewizja TVN i portal Onet.pl – i o którym również piszemy. Im wyższa będzie w branży świadomość zagrożeń, jakie mogą nas spotkać, tym skuteczniej będziemy ich mogli uniknąć.

W tym numerze dajemy Państwu również sporą porcję artykułów o tematyce zdrowotnej i marketingowej. Zdrowie pojawia się przede wszystkim w kontekście witaminy D – pisania o niej nigdy nie jest za dużo. To najważniejsze z dobrodziejstw, jakie daje człowiekowi kontakt ze słońcem, i największa korzyść, jaką my serwujemy naszym klientom. Warto mieć tego świadomość. Zajmujemy się również tematem filtrów w kosmetykach, które mają teoretycznie chronić nas przed nadmiarem promieni ultrafioletowych... tymczasem jedna z najpopularniejszych substancji stosowanych jako filtr przeciwsłoneczny okazuje się – w świetle najnowszych badań – po prostu trucizną. I nie jesteśmy jedyną gazetą, która o tym pisze.

Marketing pojawia się w kontekście reklamy internetowej, która staje się coraz ważniejszą formą promocji wszelakich usług. Jednak wciąż najlepszym nośnikiem reklamy naszego salonu są... zadowoleni klienci. O tym również – po raz kolejny zresztą – piszemy. Zapraszam zatem serdecznie do lektury – niech będzie owocna!

Redaktor naczelny

Strona główna | Spis treści |Archiwum

PRESS & MEDIA | Solarium | Cabines | Słoneczny portal | konkurs Helios | Solitudes | VTM