Strona główna | Spis treści |Archiwum
Szanowni Państwo,
Czas leci nieubłaganie. Nawet się nie obejrzeliśmy, a już wydajemy 50. numer naszego czasopisma. Przy dwumiesięcznym cyklu wydawniczym daje to prawie 10 lat i około 6000 stron branżowej lektury. To naprawdę dużo!
W każdym numerze staramy się przekazać Państwu solidną porcję wiedzy, która może być pomocna w codziennej pracy. Porady marketingowe, techniczne, opisy nowości, relacje z wydarzeń branżowych zarówno krajowych, jak i światowych te i wiele innych tematów na przestrzeni lat poruszaliśmy na naszych łamach. Różnorodność i rozległość tematyki była i jest ogromna, ale zawsze wszystko miało jedną najważniejszą cechę wspólną. Wszystko, co robiliśmy i wciąż robimy, podporządkowane było dobru branży, którą reprezentujemy. Oczywiście czasem oznaczało to napisanie kilku gorzkich słów mówienie prawdy nie zawsze jest wygodne, niemniej konieczne. Przede wszystkim jednak naszą misją jest i było doradzanie właścicielom i personelowi salonu, co i jak zrobić, by biznes funkcjonował jak najlepiej i przynosił jak najwięcej korzyści zarówno samym salonom, jak i ich klientom.
Nie inaczej jest i w tym numerze, który obfituje w interesujące artykuły. W jednym z nich pokusiliśmy się o rozważania na temat przyszłości naszej branży. To, jak ta przyszłość będzie wyglądała, zależy oczywiście od nas samych to nigdy nie ulegało wątpliwości. Jednak w ostatnim czasie doszło jeszcze kilka innych czynników, na które nie będziemy mieli zbyt wielkiego wpływu w tym przypadku rola branży polegać będzie raczej na jak najlepszym dostosowaniu się do szybko zmieniającej się rzeczywistości. Chodzi oczywiście o normy prawne ograniczające dopuszczalną moc promieniowania. W przeciwieństwie do wielu innych krajów jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że mamy jeszcze sporo czasu na przyzwyczajenie klientów do koniecznych zmian - jednak ten czas płynie nieubłaganie. A raczej trudno mieć już wątpliwości co do tego, że zmiany nastąpią. Tym bardziej że wciąż zdarzają się incydenty, przez które nasza branża może zostać wzięta na celownik jak choćby nieszczęsne poparzenie, o którym donosiła telewizja TVN i portal Onet.pl i o którym również piszemy. Im wyższa będzie w branży świadomość zagrożeń, jakie mogą nas spotkać, tym skuteczniej będziemy ich mogli uniknąć.
W tym numerze dajemy Państwu również sporą porcję artykułów o tematyce zdrowotnej i marketingowej. Zdrowie pojawia się przede wszystkim w kontekście witaminy D pisania o niej nigdy nie jest za dużo. To najważniejsze z dobrodziejstw, jakie daje człowiekowi kontakt ze słońcem, i największa korzyść, jaką my serwujemy naszym klientom. Warto mieć tego świadomość. Zajmujemy się również tematem filtrów w kosmetykach, które mają teoretycznie chronić nas przed nadmiarem promieni ultrafioletowych... tymczasem jedna z najpopularniejszych substancji stosowanych jako filtr przeciwsłoneczny okazuje się w świetle najnowszych badań po prostu trucizną. I nie jesteśmy jedyną gazetą, która o tym pisze.
Marketing pojawia się w kontekście reklamy internetowej, która staje się coraz ważniejszą formą promocji wszelakich usług. Jednak wciąż najlepszym nośnikiem reklamy naszego salonu są... zadowoleni klienci. O tym również po raz kolejny zresztą piszemy. Zapraszam zatem serdecznie do lektury niech będzie owocna!
Redaktor naczelny