Strona główna | Spis treści |Archiwum
Mała galeria w solarium ?
Listy od czytelników to doskonały dowód na to, że nasze czasopismo cieszy się Państwa zaufaniem. Na większość pytań kierowanych do redakcji odpowiadamy od razu – o ile tylko odpowiedź jest możliwa. Z oczywistych względów nie odpowiadamy na pytania typu: która marka jest najlepsza, czy urządzenie X jest lepsze niż Y, czy lampy Z są dobre? Natomiast jeśli możemy pomóc – staramy się to robić. Tym razem wybraliśmy do publikacji list z ciekawym problemem – choć słowo „problem” może nie jest tu najlepsze. Chodzi o wystrój salonu. Oby tylko takie „problemy” istniały w naszej branży! Pan Paweł zgodził się na publikację swojego listu – a tym samym podzielenie się z czytelnikami fajnym pomysłem – za co mu serdecznie dziękujemy. Odpowiedź urosła do rangi małego artykułu. Zapraszamy zatem do lektury!
Droga redakcjo
Jakiś czas temu zdecydowałem się na remont i całkowitą zmianę wystroju solarium. Czas ku temu był już najwyższy. Podczas urządzania salonu na nowo zastanawiałem się, jak „zagospodarować” jedną ze ścian – dosyć sporą powierzchnię w pobliżu poczekalni dla klientów. I szczerze mówiąc, wciąż się zastanawiam. Przede wszystkim chciałbym, aby na ścianie znalazło się coś, co zaabsorbuje uwagę klienta, umili mu czas oczekiwania na seans. Chcę również, by było to coś, co wyróżni mój salon, coś wyjątkowego... Wśród kilku opcji rozpatruję między innymi wykonanie dużego malowidła lub wręcz płaskorzeźby – czegoś w stylu antycznym lub przeciwnie – nowoczesnym. Podobne rozwiązanie podpatrzyłem kiedyś w Waszym czasopiśmie i przypadło mi do gustu. Boję się jednak, że efekt może być niewspółmierny do włożonej pracy – i za jakiś czas malowidło po prostu się znudzi. Innym pomysłem było umieszczenie na ścianie dużego ekranu (LCD lub plazmy) i puszczanie tam teledysków lub którejś ze stacji poświęconych modzie... Ale duży telewizor mam już w innym miejscu i nie wiem, czy nie byłaby to przesada. Ostatnio jedna z dziewczyn pracujących w salonie podsunęła mi jeszcze inny pomysł – urządzenie na ścianie swego rodzaju galerii zdjęć. Agnieszka zajmuje się amatorsko fotografią, robi fantastyczne artystyczne zdjęcia i szczerze mówiąc, bardzo mi ten pomysł przypadł do gustu. Co sądzicie na ten temat – czy pomysł jest dobry, czy takie coś pasuje do specyfiki solarium? A jeśli tak – jak to technicznie wykonać, żeby wyszło dobrze? Na razie ściana jest zagospodarowana prowizorycznie – wiszą tam plakaty z urządzeniami opalającymi. Niby pasują do solarium, są fajne, kolorowe... i tak banalne, że szczerze mówiąc, nie mogę już na nie patrzeć.
Paweł, Warszawa
PS
Podczas burzy mózgów – kiedy wraz z personelem dyskutowaliśmy problem – urodził się jeszcze jeden pomysł. Skoro może być minigaleria – czemu nie miniczytelnia, a wręcz minibiblioteka? Dlaczego ofertę „czytelniczą” ograniczać wyłącznie do czasopism? Może ustawić mały regał z książkami? Mam ich w domu mnóstwo, leżą i się kurzą – dlaczego nie udostępnić ich klientom? Mogliby poczytać na miejscu, a stałym, zaufanym klientom moglibyśmy je nawet wypożyczać do domu... Sam już nie wiem, czy nie przesadzam!
Drogi Panie
Na wstępie przyjmij gratulacje. Po pierwsze – gratulujemy niesztampowego podejścia do prowadzonego biznesu. Mało kto w ogóle zadaje sobie trud wyjścia poza pewne utarte schematy – zarówno jeśli chodzi o stylistykę solarium, jak i podejście do klientów. Tymczasem sukces osiągają ci, którzy umiejętnie schematy łamią i podążają własną drogą. Odwaga popłaca! Po drugie – gratulujemy kreatywnego, zaangażowanego w swoją pracę personelu! Jeżeli w wykonywanie codziennych obowiązków angażuje się równie mocno, możemy tylko poradzić: Nie zmarnuj tego potencjału! Jeżeli chodzi o sam temat – każdy z zaproponowanych tu pomysłów jest dobry, każdy ma swoje plusy. Minusy też się znajdą, choć raczej niewiele.
Galeria zdjęć
Pomysł z minigalerią jest po prostu świetny. Jeżeli faktycznie zdjęcia są dobre, to urządzenie czegoś takiego w salonie winduje go na nieco wyższy poziom niż standardowy punkt oferujący opalanie. Czy takie coś pasuje do specyfiki solarium? Pewnie, że pasuje! Przecież do solarium klienci przychodzą nie tylko po to, żeby się opalać, ale również żeby odpocząć, zrelaksować się. Dostarczenie im duchowej rozrywki w postaci dobrej jakości artystycznych zdjęć na pewno poprawi jakość tego relaksu. Przy okazji też wniesie do studia odrobinę dobrze rozumianego snobizmu, ekstrawagancji i oczywiście wyjątkowości. Jasne – przy realizacji tego pomysłu trzeba uważać. Tematyka, klimat zdjęć musi być adekwatny do specyfiki miejsca (czyli salonu solaryjnego), a przynajmniej nie stać z tą specyfiką w jawnej sprzeczności. Na przykład umieszczenie na ścianie fotoreportażu z sekcji zwłok nie jest najszczęśliwszym pomysłem – nawet jeżeli zdjęcia reprezentować będą najwyższy poziom artyzmu. Po prostu tematyka musi być pozytywna albo przynajmniej neutralna. Nie zakłócać atmosfery wypoczynku, relaksu, ale tę atmosferę wzmacniać, budować. Dobrze by było również, żeby ta galeria „żyła”, zdjęcia co jakiś czas się zmieniały – bez tego szybko się klientom opatrzy i znudzi. Można fotografie prezentować według określonych kluczy tematycznych – portrety, góry, akty itp... Sam najlepiej wiesz, jakim materiałem dysponujesz. Ważna jest też oprawa zdjęć, sposób ich wyeksponowania, tło. To nie może wyglądać jak szkolna wystawka prac dzieci klas trzecich, tylko rasowa galeria – oczywiście w odpowiednio mniejszym formacie. Gotowych rozwiązań nie podamy – w tej kwestii ekspertami nie jesteśmy. Ale jeśli autorka zdjęć jest artystką, to bez wątpienia warto zdać się na jej opinię w tej sprawie. Taka galeria – jeśli zostanie zrobiona dobrze – to świetny sposób na przyciągnięcie nowych klientów. I nie tylko klientów – przyciągnąć też może prasę czy telewizję. Nie ma to jak darmowa reklama! To temat, który może się pojawić w rozmowach znajomych, a takie rozmowy to jeden z najlepszych nośników reklamy salonu solaryjnego. Klient zadowolony wypowiada się o salonie pozytywnie. Klient zaciekawiony czy wręcz zafascynowany – wypowiada się entuzjastycznie. A to zachęca innych do odwiedzin.
Redakcja
więcej w Solarium nr 51