Aktualny numer
64

Newsletter

(e-mail)

dlaczego warto mieć newsletter?

Strona główna | Spis treści |Archiwum

Marketing

Solarium w eterze

Czy warto reklamować salon solaryjny w lokalnych stacjach radiowych?

Jeżeli pragniemy dotrzeć z naszą ofertą do jak najszerszego grona klientów, nie powinniśmy zaniedbywać żadnego z nośników reklamy. Prasa, ulotki, plakaty, radio – to najczęściej wykorzystywane sposoby reklamowania salonu solaryjnego. W tym artykule skupimy się na tym ostatnim medium. Co zrobić, by reklama radiowa była efektywna i estetyczna? Jak wybrać stację, komu zlecić wykonanie spotu? Na te i kilka innych pytań postaramy się w sposób zwięzły odpowiedzieć.

Cała prawda o szybkim brązie - Marketing

Na początek kilka ogólnych uwag na temat tego, czym w ogóle jest reklama radiowa i czym różni się od innych jej rodzajów. Najważniejszą cechą radia – i jednocześnie jego największą zaletą jako nośnika reklamy – jest jego niemalże wszechobecność. Radia słuchają „wszyscy, wszędzie i zawsze”. W domu, samochodzie, pracy, w sklepie, nawet w solarium – przekaz radiowy atakuje ze wszystkich stron. To zapewnia doskonałe wręcz docieranie reklamy i czyni z radia jedną z najskuteczniejszych dróg poinformowania klienta o swojej ofercie. Jeżeli dobrze dobierzemy stację i grupę docelową (co bardzo często jest ze sobą nierozerwalnie związane), potencjalni klienci będą dosłownie bombardowani informacjami o naszym salonie.

Wyobraźnia w akcji

W przeciwieństwie do wszystkich innych form reklamy, radio nie podaje odbiorcy gotowych obrazów. Tu mamy do czynienia tylko z dźwiękiem. A ten z kolei jest jednym z największych stymulatorów wyobraźni. Obrazy pod wpływem przekazu radiowego powstają wyłącznie w głowach słuchaczy. Cała sztuka polega właśnie na tym, żeby maksymalnie pobudzić wyobraźnię. Oczywiście pobudzić pozytywnie – źle zrobiona reklama przyniesie skutek odwrotny do zamierzonego. Ale to akurat dotyczy każdej z jej form, nie tylko reklamy radiowej.

Zalety

Podstawową zaletą jest wszechobecność radia, o której wspominaliśmy. Jeżeli chodzi o godziny przedpołudniowe i wczesnopopołudniowe – radio jest właściwie niezastąpione. Przede wszystkim ze względu na to, że przez bardzo wiele osób jest słuchane w miejscu pracy. Biura, sklepy, recepcje, bary, restauracje, poczekalnie... Wszędzie tam radio jest obecne. Towarzyszy kierowcom w drodze z pracy i do pracy. Jeżeli ta droga wiąże się (a często się wiąże) z długim staniem w korkach – mamy zapewnione dziesiątki tysięcy słuchaczy, którzy nie uciekną przed naszą reklamą. Radio jest bezkonkurencyjne, jeśli chodzi o aktualność przekazywanych informacji. I to jest doceniane przez słuchaczy, którzy bardzo często radio traktują jako w ogóle jedyne źródło wiedzy o świecie – tym bliższym i tym dalszym. Radio, grając na emocjach ludzi, jest bardzo „intymnym” środkiem przekazu. Dzięki temu mamy możliwość zwrócenia się niemal bezpośrednio do słuchacza – w pierwszej osobie. Ogromną zaletą radia jest fakt, że reklama może „złapać” słuchacza niemalże pod salonem – choćby w momencie, kiedy będzie przejeżdżał obok samochodem. Reklama radiowa to jeden z najtańszych sposobów dotarcia do dużej grupy klientów – szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę stosunek ceny do liczby potencjalnych odbiorców. Oczywiście, wszystko zależy tu od tego, jaką stację wybierzemy. (O tym, jak to zrobić – nieco później). Wracając do kwestii cen – w radiu dość łatwo się je negocjuje, w większości stacji cenniki są dość elastyczne. Warto więc negocjować!

Wady

Reklama radiowa ma również swoje wady. Jest ulotna, mówiąc kolokwialnie – jednym uchem wpada, drugim wypada. Jeśli ma być skuteczna, musi być powtórzona wiele razy. To z kolei może doprowadzić do znudzenia i poirytowania słuchacza: jeśli słyszy coś po raz tysiąc setny, po prostu ma dosyć. Problemem jest ograniczenie czasowe – w krótkim radiowym spocie nie możemy również przekazać zbyt wielu informacji. (O trudnościach z podaniem numeru telefonu czy lokalizacji salonu – za chwilkę). Wśród wad reklamy radiowej wymienia się również niemożność przekazania bardziej skomplikowanych treści – ale to akurat właściciela salonu oferującego tak nieskomplikowaną usługę jak opalanie nie powinno martwić.

Michał Domański
więcej w Solarium nr 51

Strona główna | Spis treści |Archiwum

PRESS & MEDIA | Solarium | Cabines | Słoneczny portal | konkurs Helios | Solitudes | VTM