Aktualny numer
64

Newsletter

(e-mail)

dlaczego warto mieć newsletter?

Strona główna | Spis treści |Archiwum

Wywiad

Kraj ogromnych możliwości

Targi Intercharm to jedna z najważniejszych europejskich imprez targowych związanych z szeroko pojętą urodą. Kolejne edycje rosyjskich targów odwiedzają również przedstawiciele naszej rodzimej branży. Nie inaczej było w tym roku. O wrażeniach z pobytu w Moskwie rozmawiamy z Grzegorzem Garconem, właścicielem firmy Profil Solar.

Kraj ogromnych możliwości - wywiad z Grzegorzem Garconem

Panie Grzegorzu, co było głównym powodem, dla którego odwiedziliście w tym roku targi Intercharm?

Powodów było kilka. Na pewno najważniejszy to chęć nawiązania kontaktów handlowych z przedstawicielami tamtejszej branży solaryjnej i wellness. Jako producent wciąż szukamy nowych dróg dotarcia do kolejnych grup klientów i wejścia na nowe rynki. Rynek rosyjski jest potężny i na pewno nie należy go zaniedbywać. Oczywiście przy okazji chcieliśmy się zorientować, jak wygląda obecnie sytuacja branży solaryjnej – i nie tylko solaryjnej – w Rosji, a szczególnie w Moskwie.

A co mógłby Pan powiedzieć o samych targach – jak przedstawiają się na tle imprez europejskich?

Jeśli chodzi o poziom, organizację i rozmach – mamy tu do czynienia zdecydowanie z poziomem europejskim, znanym choćby z Włoch czy Niemiec. Targi ulokowano w potężnym, nowoczesnym, trzypoziomowym pawilonie. Organizacja była naprawdę profesjonalna. Firmy wystawiły się z dużym rozmachem, bogato, obsługa stoisk była niewątpliwie profesjonalna. Do samej organizacji nie można mieć żadnych zastrzeżeń.

Intercharm to targi raczej kosmetyczne. Jak silnie reprezentowana była tam branża solaryjna?

Intercharm nazwałbym targami poświęconymi szeroko pojętej urodzie. Kosmetyka, wellness, spa, fryzjerstwo i solaria – te branże można było tam znaleźć. Branża solaryjna nie była reprezentowana zbyt licznie – zwłaszcza w porównaniu choćby z kosmetyczną. Jednak można było sobie wyrobić zdanie na temat specyfiki sektora solaryjnego w Rosji. Ciekawostką jest choćby to, że bardzo wiele urządzeń na tamtejszym rynku jest przystosowanych do pracy przy napięciu 220 V. Sporą popularnością cieszą się włoskie, wysokociśnieniowe urządzenia opalające. Jeśli chodzi o kosmetyki, Rosjanie cenią sobie produkty polskie. Wystawcy zagraniczni mieli do dyspozycji cały pawilon podzielony na sektory narodowe. Było to bardzo dobrze zorganizowane, a odwiedzający targi rosyjscy branżowcy mieli jasny przegląd sytuacji.

No właśnie – co mógłby Pan powiedzieć o osobach odwiedzających targi?

Tu bardzo wyraźnie widać różnicę między targami polskimi czy nawet europejskimi a rosyjskimi. U nas targi to przede wszystkim impreza prestiżowa, a także okazja do rozmów, ustalania wstępnych warunków – transakcje realizowane są z reguły w terminie późniejszym. Z kolei rosyjscy branżowcy traktują tego typu imprezę jako okazję do zakupów, i to niemałych zakupów. To wynika ze specyfiki tego kraju – bardzo często osoby odwiedzające targi muszą przebyć bardzo duże odległości, co wiąże się z kosztami i wymaga poświęcenia cennego czasu. Taka wycieczka musi się więc po prostu opłacać – stąd właśnie potężne zakupy, wiele osób odjeżdżało stamtąd samochodami dostawczymi załadowanymi po dach. Można powiedzieć, że w Moskwie słowo „targi” ma znaczenie bardziej dosłowne niż u nas.

Jak – na podstawie tych targów i generalnie pobytu w Moskwie – ocenia Pan potencjał rynku rosyjskiego?

Potencjał jest moim zdaniem ogromny, ale wciąż nie wykorzystany. Rosja to potężny kraj, w którym żyje prawie 150 milionów ludzi. Osobna kwestia to sama Moskwa, która jest swego rodzaju państwem w państwie – miliony mieszkańców i potężne pieniądze, które widać po prostu na ulicach. To naprawdę obiecujący rynek.

wywiad z Gerzegorzem Garconem
więcej w Solarium nr 52

Strona główna | Spis treści |Archiwum

PRESS & MEDIA | Solarium | Cabines | Słoneczny portal | konkurs Helios | Solitudes | VTM