Aktualny numer
64

Newsletter

(e-mail)

dlaczego warto mieć newsletter?

Strona główna | Spis treści |Archiwum

Szanowni Państwo,

Leszek Kryniewski - redaktor naczelny czasopisma SOLARIUM

Rok 2008 dobiegł końca. Pod wieloma względami był on dla naszej branży ważny. Choć nie odczuwamy tego jeszcze w codziennej pracy, branża solaryjna zmienia się – powoli i konsekwentnie. Stało się już dla wszystkich jasne, że zmiany nas czekają i trzeba się do nich przygotować jak najlepiej. Żebyśmy nie mieli do czynienia z rewolucją narzuconą nam odgórnie, ale z ewolucją, na którą będziemy mieli zasadniczy wpływ.

Zmiany, które nas czekają, nie dotyczą wyłącznie strony legislacyjnej – ustaw, rozporządzeń i ustaleń pomiędzy organizacjami branżowymi. Najważniejsza jest zmiana świadomości nas samych. Wielu właścicieli salonów solaryjnych musi po prostu zmienić spojrzenie na branżę. Nie jest tajemnicą, że wiele z obecnych problemów, z jakimi się borykamy, to efekt zaniedbań i trochę zbyt optymistycznego podejścia do prowadzonego biznesu. Dziś już wiadomo, że coraz mocniejsze lampy, będące odpowiedzią na często absurdalne wymagania klientów, nie są sposobem na sukces. Coraz więcej branżowców rozumie też, że walka na rynku za pomocą ceny to przede wszystkim walka z własnym biznesem i skazywanie go na zagładę. Musimy pracować nad tym, żeby nasze prawo do opalania nie było zagrożone z żadnej strony.

A ataki na branżę nie ustają. Jeden z nich znowu opisujemy na naszych łamach. Tym razem do krytyki opalania zabrała się gazetka firmowa jednej z sieci drogerii – i jest to o tyle niebezpieczne, że nakład gazetki jest ogromny, więc i poczytność zapewne bardzo duża mimo jej wątpliwej wartości merytorycznej. Artykuł jest bulwersujący i pełen przekłamań. Jednocześnie dowodzi tego, że komuś zależy na tym, by branża solaryjna była tym „złym”, przeciwwagą dla „bezpiecznych” produktów brązujących.

Jednak walka o lepsze jutro branży nie wyklucza oczywiście troski o codzienne funkcjonowanie salonu. Dlatego serwujemy Państwu również kolejną porcję wiadomości pomocnych przy normalnym prowadzeniu biznesu. Podpowiadamy między innymi, jak wykorzystać marketingowo urządzenia opalające. Paradoksalnie to jeden z częściej zaniedbywanych elementów, kryjący w sobie ogromny potencjał mogący przyciągnąć do naszych salonów spragnionych słońca klientów.

Na prośbę wielu czytelników wracamy również do tematu bezpieczeństwa salonu solaryjnego – jak zabezpieczyć się przed rozbojem, napadem, kradzieżą… Mimo że standardy bezpieczeństwa w naszym kraju poprawiają się, wciąż warto dbać o nie we własnym zakresie – skutki zaniedbań mogą nas kosztować znacznie więcej niż prewencja.

Jak w każdym numerze tak i w tym zamieszczamy również sporą porcję informacji z dziedziny zdrowia. Kolejne doniesienia naukowców z całego świata potwierdzają tezę, że słońce to nasz największy przyjaciel, a kontakt z jego dobroczynnymi promieniami to sposób na zachowanie zdrowia i dobrego samopoczucia – o ile oczywiście nie przekroczymy pewnej granicy. Warto znać zarówno korzyści płynące z opalania, jak i potencjalne zagrożenia – i tą wiedzą dzielić się z klientami. W swoim i ich dobrze pojętym interesie.

Owocnej lektury!

Redaktor naczelny

Strona główna | Spis treści |Archiwum

PRESS & MEDIA | Solarium | Cabines | Słoneczny portal | konkurs Helios | Solitudes | VTM