Aktualny numer
64

Newsletter

(e-mail)

dlaczego warto mieć newsletter?

Strona główna | Spis treści |Archiwum

Polemika

W prasie znowu straszą

Mogłoby się wydawać, że ostatnie doniesienia naukowców na temat pozytywnych aspektów obcowania człowieka ze słońcem powstrzymają antysłoneczne kampanie w mediach wszelkiego rodzaju. Niestety – nic bardziej mylnego. Przeciwnicy opalania mają się dobrze. Demonizowanie słońca wciąż po prostu się opłaca. Nie chodzi tu bowiem o promocję bladej cery, nic z tych rzeczy. Celem tych kampanii jest tylko i wyłącznie promowanie kosmetyków „brązujących”, przedstawianych jako „zdrowa alternatywa” dla naturalnego opalania. Jedną z najbardziej zjadliwych tego typu promocji znajdujemy w – nomen omen – gazetce promocyjnej sieci drogerii ROSSMANN – SKARB. Tytuł publikacji jest raczej nieskomplikowany – „Rak z solarium”.

W artykule czytamy:

„Dermatolodzy biją na alarm, liczba zgonów spowodowanych najbardziej złośliwym nowotworem skóry – czerniakiem – rośnie lawinowo. Z roku na rok z jego powodu umiera coraz więcej chorych. I choć dotąd rak skóry był uważany za chorobę ludzi starszych, dziś czerniak zbiera żniwo wśród młodych pacjentów”.

W tym punkcie można się z postawioną tezą zgodzić. Statystycznie liczba ludzi umierających z powodu chorób nowotworowych rośnie. I powodów tego jest bardzo wiele, jednak to nie solarium jest tego przyczyną. Faktem jest, że nadmierne opalanie się powoduje przedwczesne starzenie się skóry, że nadmiar UV może być przyczyną groźnych poparzeń, poparzenia wtórne mogą być jednym z powodów zmian genetycznych i prowadzić do choroby nowotworowej. Niestety, takich słów w tej publikacji nie można znaleźć. Nie można się też doszukać innych, mówiących o bardzo ważnych pozytywnych aspektach opalania się. Jest za to ogrom niedorzeczności i rażący brak wiedzy na temat, który został poruszony.

Rak z solarium

Gdyby nie tytuł tego złośliwego artykułu, nie zwróciłbym na niego zbytnio uwagi. Jednak intencje autora publikacji – co bije po oczach już po lekturze samego tytułu – były od początku jasne. Czytając dalej, miałem jednak nadzieję, że przeczytam choćby jedno zdanie na temat niepokojącego naukowców z całego świata niedoboru witaminy D3, prowadzącego do powstawania chorób nowotworowych. Problemem tym zajmują się od lat najważniejsze ośrodki walki z rakiem i stanowi on temat międzynarodowych kongresów zajmujących się tematyką zapobiegania chorobom nowotworowym. Niestety, nie znalazłem w tej publikacji nic na ten temat ani również głównego przesłania Fridricha Wolffa, twórcy urządzenia opalającego. Opracowując technologię sztucznego nasłoneczniania, skupiał się na biopozytywnych aspektach opalania. Przekazał światu już 30 lat temu urządzenie nadające się – jak widać w świetle dzisiejszej nauki – nie tylko do wytwarzania brązu, ale również do walki z rakiem! W zamian za to przeczytałem całą masę niedorzeczności na temat słońca i solarium, które nijak nie mają się do wiedzy na temat opalania i obecnej wiedzy na temat nowotworów. Jako że zajmuję się tematyką słońca i nasłoneczniania od ponad 15 lat, nie mogłem po lekturze tej publikacji pozostać obojętny.

Już w pierwszym akapicie czytamy:

„Pędzisz więc do solarium, gdzie w kwadrans uzyskasz brązowozłoty kolor”.

Jeśli ktoś pisze coś na temat opalania i podaje się za eksperta, to powinien wiedzieć, że w kwadrans nie ma fizycznej możliwości uzyskania opalenizny. Proces opalania to proces wielodniowy, długotrwały i zależny od genetycznie uwarunkowanych procesów melanogenezy. Zamiast spełnić swój obowiązek i wytłumaczyć czytelnikom, na czym polega proces opalania i jak niebezpieczne może być przedawkowanie UV, autor publikacji, ośmieszając samego siebie, jak i całą swą redakcję, woli wyżyć się po prostu na wszystkich tych, którzy chodzą do solarium. W zamian oferuje im krem i chusteczki samoopalające SunOzon, które „przypadkowo” znalazły się jako reklama produktu przy publikacji o „zabójczym” solarium.

Leszek Kryniewski
więcej w Solarium nr 53

Strona główna | Spis treści |Archiwum

PRESS & MEDIA | Solarium | Cabines | Słoneczny portal | konkurs Helios | Solitudes | VTM