Strona główna | Spis treści |Archiwum
Efektywne opalanie bez względu na normę!
Nowe normy porządkują rynek, a wielu właścicieli salonów solaryjnych wpada w panikę, pytając: „I co teraz? Mniej UV – czy to nie oznacza końca branży? Czy solaria będą w ogóle opalać? Jak dobrać czas opalania, kiedy klient przestanie odczuwać moc związaną z dawką UVB?”. Nie da się odpowiedzieć na te pytania bez wiedzy na temat samego opalania, której wielu brakuje. Tym, którzy nie mają własnego doświadczenia zbudowanego na reakcjach klientów, będzie jeszcze ciężej – choć nie zawsze zdanie klientów będzie miało znaczenie w obliczu nowej normy. Zmniejszenie dawki UV będzie się wiązać z wydłużeniem czasu opalania. W wielu wypadkach będzie wymagać od właścicieli salonów inwestycji finansowych, jak i większego zaangażowania oraz gotowości do pracy.
Czasy łatwych zysków w branży solaryjnej już się dawno skończyły. Nie oznacza to jednak, że nie będzie można w niej generować zysków w ogóle. Gotowość do nauki, szkoleń i głębszego zainteresowania tematyką opalania będzie dla wielu paszportem do nowego rynku usług. Usługi te przy okazji przemian mogą przerodzić się w takie, których profesjonalizmu nie będzie można tak łatwo podważyć, jak czyni to teraz prasa, szczególnie tzw. kobieca.
Nadchodzą cięższe czasy, ale niekoniecznie muszą one być złe. I nie będą – ale tylko dla tych, którzy faktycznie zaczną się troszczyć o swojego klienta, którego będzie przynajmniej w pierwszym, przejściowym okresie ciężej pozyskać. Ułatwieniem dla wielu może okazać się urządzenie SkinControl, umożliwiające efektywne opalanie bez względu na panująca normę i moc lamp w solarium. Może właśnie w czasie normalizacji stanie się ono nie tylko ekskluzywnym i drogim dodatkiem, za jakie uważane jest obecnie. Oczywiście jest to zadanie dla tych, którzy go nie posiadają. Dla jego użytkowników było od pierwszego dnia instalacji codziennym narzędziem pracy, bez którego nie wyobrażają oni sobie już dziś efektywnego opalania i gwarancji wysokiego poziomu świadczonych usług. Poza efektywnością zapewnia ono bezpieczeństwo tym, którzy go najbardziej potrzebują, czyli nowym klientom. W nowej erze bezpiecznego opalania na lampach spełniających standardy nabierze ono nowego znaczenia. Skin- Control będzie kluczem do wyliczenia indywidualnie dobranego prawdziwie efektywnego czasu opalania
Jeśli już drożej, to efektywnie
Klient zmuszony do wydłużenia czasu opalania z całą pewnością zacznie lepiej zarządzać swoimi środkami. Będzie on chciał mieć pewność, że zainwestowana gotówka faktycznie doprowadzi do zbrązowienia jego skóry. Brak wysokich dawek UVB spowoduje, że opalanie nie będzie już tak fizycznie odczuwalne. Zniknie zaczerwienienie skóry, jak i podrażnienia spowodowane przekroczeniem dawki rumieniotwórczej. Wpłynie to szczególnie w pierwszym okresie na zwiększenie niezadowolenia klientów, którzy właśnie tego oczekują i efekt podrażnienia skóry odbierali jako oznakę dobrej jakości, jak i wykładnik „nowości” lamp. Zgodnie ze znormalizowaną normą 0,3 lampa będzie opalać, ale będzie to robić bezboleśnie. Jej efektywności nie będzie można określić po odczuwalnej na skórze mocy opalania. Możemy przypuszczać, że odczucie klienta w całym czasie jej eksploatacji pozostanie niezmienne. Z jednej strony należy pogratulować producentom tego pomysłu, ponieważ usprawni on właścicielom wielu salonów obsługę trudnego, szukającego „mocnych wrażeń” klienta. To właśnie ten klient, który zaczynał swoje narzekania już w chwili, gdy lampy miały przepracowane 200 godzin, będzie miał największe trudności z zaakceptowaniem nowej normy. Zgodnie z tą opinią wielu klientów określało już dziś lampy charakteryzujące się małym współczynnikiem UVB nawet w chwili ich instalacji mianem starych i bezużytecznych. Zadziwiające jest jednak to, że istniało również grono klientów korzystających z takich lamp i wykazywało ono bardzo wysoki stopień zadowolenia z opalania niską dawką UVB. Możemy podejrzewać, że było to grono klientów posiadających genetyczne uwarunkowania, klasyfikujące ich do grupy ludzi łatwo się opalających lub dobrze przygotowanych do opalania.
W nowych, „unormowanych” czasach odczucie pieczenia czy parzenia podczas opalania nie będzie występowało w ogóle, w efekcie czego spora grupa klientów straci orientację. U 50% klientów, posiadających skórę o niskiej zawartości pigmentów własnych, mała zawartość UVB spowoduje również wydłużenie czasu oczekiwania na efekt w postaci ładnego brązu. Im pomoże tylko cierpliwość i jeszcze lepsze dopasowanie czasów opalania niż dotychczas. Dzięki takiemu urządzeniu jak SkinControl będą oni mogli sami dopasować czas z dokładnością do jednej minuty. Klienci, którzy opalają się łatwo, będą na tej zmianie korzystać. Może niekoniecznie finansowo, ale zdrowotnie. Patrząc na zapowiedzi producentów, sama ilość UVA w lampie zmieni się tylko nieznacznie, a więc ich oczekiwania nie będą trudne do spełnienia.
Sven Schameitat
więcej w Solarium nr 54