Aktualny numer
59

Newsletter

(e-mail)

dlaczego warto mieć newsletter?

Strona główna | Spis treści |Archiwum

Zdrowie

Zdrowie w ofercie

Zdrowie i dobre samopoczucie to – obok opalenizny – najważniejsze „towary” oferowane w salonie solaryjnym. To, że klienci – którzy do salonu przychodzą przede wszystkim po ponętny brąz – nie wiedzą o tym, można jeszcze zrozumieć. Znacznie mniej jest zrozumiałe, jeśli nie wiedzą tej oczywistej sprawy osoby prowadzące salony solaryjne i pracujące w nich. Sytuacja taka przypomina sklep, w którym sprzedawca nie zna oferowanego asortymentu. Możemy sobie wyobrazić taką sytuację? Nie bardzo. Tymczasem w branży solaryjnej przechodzimy nad nią do porządku dziennego.

Zdrowie w ofercie

Jednym z powodów, dla których powinniśmy się głębiej nad tą sprawą zastanowić, jest postrzeganie naszego salonu – i w ogóle usług solaryjnych – przez społeczeństwo. Branża stoi na progu zmian – i naprawdę ciężko w tym momencie powiedzieć, jak głębokie te zmiany będą i w którą stronę pójdą. Podobnie nie możemy jednoznacznie powiedzieć, jak zmieni się (i czy w ogóle) nastawienie opinii publicznej, prasy etc. do słońca i opalania. Dziś mamy do czynienia z pewnego rodzaju paradoksem – media nastawione są „raczej negatywnie”, a ludzie „wiedzą swoje”. Innymi słowy – media piszą to, co podsunie im branża kosmetyczna, a czytelnicy, kierując się zdrowym rozsądkiem, nie przejmują się szczególnie tą pisaniną i chętnie korzystają z uroków słońca i usług salonów solaryjnych. W efekcie stan wiedzy zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie jest katastrofalny – w mediach pojawiają się często informacje wyrwane z kontekstu, niepełne albo po prostu bzdurne. Odporni na to czytelnicy przychodzą do solarium czy na plażę i czasami ulegają poparzeniom, co ciekawe – sądząc, że jest to najzupełniej normalna reakcja i że na tym polega opalanie. Można w tym miejscu zadać pytanie retoryczne: czy nie lepiej by było, gdyby media, zamiast promować idiotyczną tezę, że „nie ma zdrowego opalania”, pisały właśnie o tym, jak w sposób rozsądny korzystać ze słońca i jakie korzyści może dać mądre korzystanie z solarium? Oczywiście, że byłoby lepiej, ale raczej nie ma co liczyć na to, że w najbliższej przyszłości lepiej będzie. Dlatego dobrze by było, gdyby rolę edukacyjną spełniały salony solaryjne. Żeby były miejscami, gdzie oprócz samego opalania serwuje się wiedzę na jego temat. Jeśli nie u nas, to gdzie? Zasada jest prosta: jeśli my nie będziemy propagować wiedzy, ktoś inny będzie propagował ignorancję i niewiedzę. A to zemści się na nas.

Nowe potrzeby

Warto w tym miejscu wspomnieć, że wielu klientów w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego, że można się opalać z innego powodu niż brąz. Oczywiście czują się lepiej po opalaniu, być może zdają sobie sprawę z tego, że rzadziej niż inni chorują – ale nie wiążą tego w sposób świadomy z solarium. Uświadomienie im tego może być krokiem do wskazania istotnej potrzeby opalania się i stworzenia nowego rynku w obrębie tej samej grupy docelowej. Innymi słowy – nawet kiedy nasi dotychczasowi klienci przestaną odczuwać potrzebę „podobania się”, wciąż będą chcieli być zdrowsi, sprawniejsi, weselsi – to są potrzeby uniwersalne, niezależne od wieku, upodobań czy poglądów. Ważne, żeby istniała świadomość – a tę możemy zbudować jedynie my. Klient ceniący przede wszystkim biopozytywne działanie promieni ultrafioletowych to najlepszy materiał na klienta stałego i świadomego. Kładąc nacisk na zdrowotne aspekty opalania, zyskujemy jeszcze jedno: wizerunek salonu profesjonalnego, dbającego o klientów i poważnie podchodzącego do świadczonych przez siebie usług.

Praca u podstaw

Musimy jednak zdawać sobie sprawę z tego, że świadomości tej nie zbudujemy w ciągu jednego sezonu. Właściwie to nigdy nie będziemy mogli powiedzieć, że już to „zrobiliśmy”. To proces niekończący się, obliczony na działania kompleksowe, prowadzone na wielu frontach. Musimy po prostu zmienić, a właściwie zreformować filozofię prowadzenia biznesu. Musimy sami zrozumieć, że solarium to nie tylko uroda, nie tylko brąz i nie tylko błyskawiczne efekty osiągane na supermocnych lampach. Zresztą, te ostatnie i tak zostaną wkrótce w ten czy inny sposób zepchnięte do lamusa, jeśli więc teraz ktoś właśnie na tym opiera swój biznes, warto zastanowić się nad zmianą polityki. Budując świadomość u klientów, jednocześnie sami ją zdobywamy i utrwalamy. To z kolei może zabezpieczyć nas przed przykrymi niespodziankami. Zdobyta wiedza pozwala na świadczenie usług o wyższym standardzie pod względem bezpieczeństwa. Wiedza na temat zdrowotnych aspektów opalania – zwłaszcza w kontekście unikania poparzeń, podrażnień i właściwego doradztwa – może nam pomóc uniknąć ewentualnych przykrych niespodzianek i niezadowolenia klienta.

Michał Domański
więcej w Solarium nr 55

Strona główna | Spis treści |Archiwum

PRESS & MEDIA | Solarium | Cabines | Słoneczny portal | konkurs Helios | Solitudes | VTM