Strona główna | Spis treści |Archiwum
Opalanie, media i My
Przyzwyczailiśmy się już, że jeśli w prasie pojawia się temat solarium, to z reguły wydźwięk artykułu jest mniej lub bardziej negatywny. W przypadku dzienników temat powraca cyklicznie w przeróżnej sensacyjnej otoczce – a to ktoś się zatrzasnął, ktoś się poparzył, gdzieś na świecie zdarzył się wypadek śmiertelny… Tego typu informacje to doskonały temat na artykuł i nie ma się co dziwić, że dziennikarze wykorzystują je w najlepsze. Inna kategoria to prasa kobieca i kolorowe dzienniki – tu z kolei znajdziemy – zwłaszcza wiosną i wczesnym latem – mnóstwo informacji na temat szkodliwości opalania, porad, jak zachować ostrożność, itp.
Sąsiadujące z artykułami reklamy firm kosmetycznych produkujących preparaty z filtrami stawiają wiarygodność tych przekazów pod wielkim znakiem zapytania, jednak czytelni- (cz)kom to najwyraźniej nie przeszkadza. Nie oszukujmy się – jako właściciele salonów działający w pojedynkę nie mamy wpływu na wysokonakładowe miesięczniki, tu potrzebne jest działanie poważniejszych instytucji. Możemy natomiast coś zdziałać na „własnym podwórku”, czyli w przypadku lokalnych dzienników, stacji radiowych i telewizyjnych. Dziennikarze tam pracujący mają stały kontakt z czytelnikami i znają ich potrzeby. A nawet jeśli nie znają – są otwarci na wszelkie sugestie i pomysły. Czasem trudno jest znaleźć temat, dziennikarze czekają więc na sugestie swoich czytelników. Poza tym „być albo nie być” ich gazety nie zależy od reklam nastawionych antysolaryjnie firm kosmetycznych. Oni zależą od swoich czytelników.
Plan minimum
Przede wszystkim powinniśmy dbać o to, by nie dostarczać prasie tematów do negatywnych i sensacyjnych artykułów. To znaczy prowadzić biznes zgodnie z wszelkimi dobrymi zasadami sztuki. Solarium powinno być czyste, bezpieczne, wolne od tego wszystkiego, co może zagrozić klientom. Profesjonalna, miła obsługa, precyzyjny dobór czasów opalania pozwalający na unikanie poparzeń, odpowiedni dobór kosmetyków solaryjnych… Jeśli klient nie będzie miał powodów do narzekania, nic nie trafi do mediów. Tym bardziej że w profesjonalnym salonie nawet niezadowolony klient najpierw zwróci się do jego przedstawicieli celem rozwiązania ewentualnego problemu polubownie. Natomiast w miejscu, gdzie będzie czuł się lekceważony – nie będzie dyskutował z nikim. Profesjonalne podejście to plan minimum, jaki musimy zrealizować. Dzięki temu jest spora szansa, że w lokalnych mediach nie napiszą o nas źle. Pytanie: co zrobić, żeby napisali dobrze?
Głód informacji
Na początek musimy sobie zdać sprawę z jednego: dziennikarz to człowiek, który przede wszystkim szuka źródeł informacji i tematów na ciekawy artykuł. Tematów, które zainteresują czytelników, może nawet wstrząsną nimi, spotkają się z odzewem, zachęcą do sięgnięcia po czasopismo po raz kolejny. To, że o opalaniu pisze się negatywnie, to nie efekt jakiegoś spisku czy szczególnej złośliwości dziennikarzy. Oni po prostu korzystają z tego, co mają pod ręką i co im wydaje się interesujące z punktu widzenia czytelnika. A że pod ręką (na przykład w kobiecym miesięczniku) są takie informacje, a nie inne? Korzysta się z tego, co jest. Faktem jest również, że sensacja sprzedaje się dobrze – i dotyczy to również nas: w wielu przypadkach sami nakręcamy tę spiralę sensacji. Jednak czytelnik oczekuje również czegoś innego – wiedzy, nowych informacji, najlepiej podanych w atrakcyjnej, czytelnej formie. Zwłaszcza jeśli ta wiedza i informacje dotyczą czegoś, co bezpośrednio go dotyczy. Opalanie, dbanie o zdrowie i dobre samopoczucie należy zdecydowanie do tej grupy.
Media a rzeczywistość
Słońce w czasopismach kobiecych przedstawiane jest jako coś obcego, groźnego, niedobrego, coś, czego trzeba się bać, czego trzeba unikać. Tymczasem w powszechnej świadomości funkcjonuje ono jako coś dobrego, związanego bezpośrednio z przyjemnością, dobrym samopoczuciem. Czytelnik, któremu kolejny raz próbuje się wcisnąć, że opalanie zaszkodzi jego zdrowiu lub urodzie, przestaje traktować takie informacje poważnie. Po prostu kłócą się one z dotychczasową praktyką, wiedzą i doświadczeniem. – Każdy z nas ileś urlopów na plaży spędził i wciąż żyje, podobnie jak dziesiątki znajomych. W efekcie zagubiony czytelnik przestaje się przejmować czymkolwiek, co pisze się o opalaniu – czy to w solarium, czy na plaży – i opala się po swojemu. Najczęściej nieodpowiedzialnie i z pominięciem podstawowych zasad bezpiecznego opalania. Tym skutkuje szerzenie propagandy zamiast przekazywania informacji. I o to właśnie chodzi – należy dziennikarzy przekonać, że czytelnicy chcą i lubią się opalać. I że potrzebują kompetentnej i rzeczowej informacji na ten temat.
Jak zainteresować media
Kontakt z prasą należy rozpocząć od ustalenia, kto w danej redakcji odpowiedzialny jest za tematykę zdrowia i urody. Kiedy uda nam się już „namierzyć” odpowiedniego dziennikarza, powinniśmy go przekonać, że tematyka opalania w solarium może być interesująca dla czytelników, słuchaczy czy widzów. Najgorsze, co można zrobić w rozmowie z dziennikarzem, to powiedzieć coś w rodzaju: „Prowadzę solarium, mam nowe urządzenia, wie pan/ pani, może by coś napisać o tym, ludzie się opalają...”. To zbyt ogólna i niezbyt konkretna zachęta. W najlepszym razie dziennikarz się zwyczajnie nie zainteresuje, w najgorszym – rozpracuje temat po swojemu. A to może oznaczać skorzystanie ze źródeł w rodzaju archiwalnych numerów prasy kobiecej – i katastrofa gotowa. Zachęcając dziennikarza, musimy mu podsunąć temat, który będzie wyjątkowy – albo przynajmniej będzie sprawiał takie wrażenie.
Klienci dostarczą tematów
Klienci w solarium często zadają pytania dotyczące opalania – zarówno w samym salonie, jak i na plaży. Warto spisywać te pytania i przygotować kompetentne, obiektywne odpowiedzi. Mając taki materiał wyjściowy, możemy zaproponować opublikowanie w gazecie artykułu, który powstanie w oparciu o wątpliwości klientów. W rozmowie z redakcją należy podkreślić, że klienci solariów to również czytelnicy lokalnej prasy i tak na dobrą sprawę, odpowiadając na pytania klientów, odpowiadamy na pytania czytelników. Inną, bardzo dobrą okazją do zainteresowania dziennikarzy tematyką solaryjną jest zbliżający się okres urlopowy. Tu tematem „zachęcającym” będzie przygotowanie skóry do opalania na plaży – przy okazji można przemycić kilka pożytecznych informacji na temat solarium. Bardzo dobrym sposobem na zainteresowanie dziennikarzy jest podkreślenie faktu, że opalanie jest najlepszym sposobem na uzupełnienie niedoborów witaminy D w organizmie. Jesienią i zimą możemy zwrócić uwagę na pozytywny wpływ opalania na samopoczucie. Zbliżający się sylwester czy czas studniówek to również doskonały czas na promocję opalania w solarium – przecież to właśnie wtedy salony przeżywają prawdziwe oblężenie. Generalnie tematów nie brakuje i jeśli odpowiednio podejdziemy do problemu – na pewno zachęcimy dziennikarza do zajęcia się nimi.
Michał Domański
więcej w Solarium nr 57