Strona główna | Spis treści |Archiwum
Higiena - sprawa podstawowa
Co do tego, że w branży jest ciężko, nikt nie ma już żadnych wątpliwości. Pojawia się również mnóstwo pomysłów – jak poradzić sobie w tej trudnej sytuacji, co robić, by poprawić sytuację. W tym ferworze walki z kryzysem nie powinniśmy jednak zapominać o podstawach, o tym, co w przypadku prowadzenia salonu jest najważniejsze – czyli zapewnienie klientom możliwości korzystania z usługi w warunkach najlepszych z możliwych. A nie będą one najlepsze, ani nawet przyzwoite, jeśli nie zachowamy najwyższych standardów higienicznych.
Higiena w salonie to podstawa – zarówno podstawa komfortu korzystania z usługi, jak i jej bezpieczeństwa. Nowoczesne urządzenia, dobrze dobrane do nich lampy, kompetentny personel, potrafiący w sposób profesjonalny zorganizować klientowi wizytę – to wszystko stanowi o profesjonalizmie salonu, ale jeśli nie jest oparte właśnie na tej solidnej podstawie – jest po prostu nic niewarte. Wyobraźmy sobie sytuację: wchodzimy do pięknego, nowoczesnego salonu, wita nas przesympatyczna pani, sprawnie nas obsługuje, wchodzimy do kabiny, a tam na płycie supernowoczesnego urządzenia - resztki kosmetyków i plamy na podłodze. Albo kłęby kurzu gdzieś w rogu. Takie szczegóły potrafią w jednej chwili zrujnować cały misternie budowany wizerunek salonu. Czystość w solarium ma dwa nierozerwalnie związane ze sobą źródła – zdrowotny (tu właśnie używamy słowa higiena) i marketingowy (tu lepiej sprawdza się określenie „świeżość”). Ten pierwszy to po prostu troska o zdrowie osób opalających się. Pamiętajmy, że solarium to miejsce, gdzie klient rozbiera się do naga. Konieczność dokładnej dezynfekcji wszystkich powierzchni, z którymi styka się naga skóra klienta, jest oczywista. Płyta akrylowa, podłoga, dywanik, stoliki, klamki, uchwyty wszelkiego rodzaju, przyciski sterowania urządzeniem, okularki mogą być siedliskiem całych kolonii grzybów, bakterii, wirusów. Te z kolei wywołują szereg mniej lub bardziej groźnych schorzeń – przede wszystkich skórnych. Mniejsza o nazwy, ważne jest, żeby wszystkie skutecznie wyeliminować.
Rutynowe działania
Określenie „rutyna” kojarzy nam się wszystkim raczej negatywnie. Nie chodzi tu jednak o ten typ rutyny, który oznacza niedbałość i nieprzykładanie się do tego, co się robi. Raczej o wyrobienie sobie serii nawyków – zarówno jeśli chodzi o rozpoznanie sytuacji, jak i jej rozwiązanie. Zacznijmy od rozpoznania ewentualnych problemów. Tu trzeba uruchomić wszystkie zmysły. Dotyczy to zarówno właściciela salonu, jak i tych osób, które na co dzień dbają o czystość – czyli personelu. Największym wrogiem jest tu pośpiech – trzeba działać spokojnie, metodycznie. W pewnych sytuacjach nie ma się co spieszyć – nie warto zyskać kilka sekund, a stracić trzeźwy ogląd sytuacji. Lepiej czasami zatrzymać się na chwilę – ta chwila pozwoli na dostrzeżenie mnóstwa rzeczy, które najczęściej umykają naszej uwadze. Wysiadając z samochodu przed salonem – nie spieszmy się. Warto zatrzymać się przed wejściem – nawet na dłuższą chwilę. Po wejściu do salonu nie przebiegajmy przez poczekalnię. Dobrze jest wejść na chwilę do każdej kabiny (oczywiście jeśli jest wolna), rozejrzeć się spokojnie. To samo z łazienką i miejscem za ladą. Nie wybiegajmy stamtąd natychmiast. Chodzi o zyskanie tych krótkich chwil, w których będziemy w stanie uruchomić zmysły i zyskać nowe spojrzenie na własny salon.
Wzrok
Dochodząc do salonu z parkingu, spójrzmy, jak wygląda otoczenie salonu. Czy na chodniku przed wejściem nie ma papierków, niedopałków papierosów, dziwnych plam? Czy kosz na śmieci przed wejściem stoi, czy może leży? Przyjrzyjmy się drzwiom – czy na ich szybie nie ma odcisków, zacieków? Czy klamka się nie klei? Czy stoliki i krzesła w poczekalni stoją równo? Czy są czyste, czy jest na nich kurz, odciski palców? Czy gazety i magazyny są bezładnie rozrzucone, czy leżą równo? W jakim są stanie? Zwróć uwagę na każdy szczegół – czy na wykładzinie nie ma plam? Czy na podłodze lub ścianach kabin nie ma plam po kosmetykach? Czy w kątach lub za urządzeniami nie kłębi się kurz? Czy w łazience nie ma plam wody, czy wszystko jest czyste? Czy wszystkie żarówki się świecą, czy plakaty wiszą prosto? Wnikliwe przyjrzenie się sytuacji pod tym właśnie kątem może prowadzić do naprawdę zaskakujących wniosków. Często można dostrzec mnóstwo problemów – z których wiele da się wyeliminować w bardzo prosty sposób.
Michał Domański
więcej w Solarium nr 61