Strona główna | Spis treści |Archiwum
Słońce i witamina D a stwardnienie rozsiane
Już dwa dni pobytu na wakacjach w Australii wystarczyły, by Kirsten McLaughlin poczuła się lepiej. Jednak nie było to tylko dobre samopoczucie wynikające z oderwania od rzeczywistości i zmiany klimatu. U tej 35-letniej mieszkanki Szkocji, byłej mistrzyni taekwondo, 4 lata wcześniej zdiagnozowano stwardnienie rozsiane. Słoneczna australijska pogoda złagodziła jeden z najbardziej dokuczliwych w przypadku Kirsten objawów – chroniczne, wycieńczające zmęczenie.
Miesiąc później rodzina wróciła do Wielkiej Brytanii i Kirsten poczuła się tak źle jak przed wyjazdem. Jak wspomina jej syn, Ryan: – Oddziaływanie słońca na mamę było niesamowite. To skłoniło mnie do bliższego zainteresowania się tematem i odkryłem, że promieniowanie słoneczne aktywizuje syntezę witaminy D. Dowiedziałem się również, że Szkocja, gdzie dni słonecznych w ciągu roku jest bardzo niewiele, ma jeden z najwyższych wskaźników zachorowalności na stwardnienie rozsiane w skali światowej.
Kolejnym krokiem podjętym przez Ryana było rozpoczęcie kampanii „Shine on Scotland” (w wolnym tłumaczeniu – Światło dla Szkocji). Jej głównym celem jest zapewnienie wszystkim dzieciom i kobietom ciężarnym odpowiedniej ilości witaminy D. – Nie chcę, żeby ktokolwiek przechodził przez to co moja mama – tłumaczy Ryan. – Jestem pewien, że odpowiednia dawka witaminy D jest w stanie uchronić tysiące ludzi przed zagrożeniem ze strony stwardnienia rozsianego. Kampania uzyskała wsparcie środowisk naukowych i medycznych – przede wszystkim neurologów, którzy dostrzegli tu szansę na zmniejszenie ryzyka zachorowań na cały szereg chorób, nie tylko stwardnienie rozsiane. Poparła ją również pisarka J.K. Rowling (autorka bestsellerowych powieści o Harrym Potterze), której matka również cierpiała na to groźne schorzenie. Dzięki temu stało się dla opinii publicznej jasne, że witamina D – podobnie jak wiele innych czynników środowiskowych i genetycznych – ma znaczący wpływ na występowanie i przebieg stwardnienia rozsianego. Stwardnienie rozsiane może powodować wiele objawów i zespołów objawów. Najczęściej spotyka się zaburzenia ruchowe, czuciowe, móżdżkowe (zaburzenia równowagi), zaburzenia widzenia, zaburzenia autonomiczne i zespoły bólowe. Bardzo dotkliwe są objawy psychiatryczne: zaburzenia poznawcze i zaburzenia nastroju. Częstym objawem jest również przewlekłe zmęczenie. Stwardnienie rozsiane to jedna z najczęstszych przyczyn niepełnosprawności u osób młodych, aczkolwiek wielu pacjentów może doświadczać łagodnego przebiegu. Jeszcze kilka lat temu naukowcy mieli bardzo małą wiedzę na temat przyczyn tej choroby. Jednak już od dawna zaobserwowano, że częstotliwość jej występowania rosła wprost proporcjonalnie do oddalenia od równika. Wskazywano również na czynniki genetyczne oraz pewien typ wirusa, który może być katalizatorem występowania SR. Obecnie prowadzone są zakrojone na szeroką skalę badania, których wyniki mają być opublikowane lada dzień. Dotyczą one przede wszystkim środowiskowych czynników wpływających na rozwój SR (w tym oczywiście stopnia nasłonecznienia) i sposobów przeciwdziałania tej chorobie. Mówi Gavin Giovannoni, profesor neurologii Londyńskiej Szkoły Medycyny i Stomatologii, współautor projektu badawczego: – Zależność pomiędzy częstotliwością występowania stwardnienia rozsianego a odległością od równika jest oczywista – jednym z najważniejszych czynników jest tu stopień nasłonecznienia w poszczególnych częściach świata. Co więcej – w ostatnich latach zaobserwowano dość poważny wzrost liczby zachorowań, zwłaszcza wśród kobiet. I raczej nie jest zbiegiem okoliczności fakt, że wzrost ten nastąpił w tym samym czasie, kiedy ludzie (zwłaszcza kobiety przerażone wizją zmarszczek) zaczęli bardziej unikać słońca, a praktycznie w każdym produkcie kosmetycznym znalazły się filtry UV.
Michał Domański
Źródło: www.shineonscotland.org.uk
więcej w Solarium nr 61